PR firm farmaceutycznych
 Oceń wpis
   

… szanse i zagrożenia

Działania public relations podejmowane przez firmy farmaceutyczne wymagają szczególnej uwagi. Komunikaty skierowane są zarówno do klientów jak i do lekarzy. Tym pierwszym przekazuje się informacje o lekach OTC i szczepionkach. Lekarzom zaś prezentuje się leki na receptę. Oprócz komunikacji produktowej niezbędny jest PR korporacyjny. Działalność promocyjną ograniczają dodatkowo przepisy prawne.

Skuteczną strategią kształtowania wizerunku jest zaangażowanie się w kampanie edukacyjne i CSR. Obydwa narzędzia profesjonalnie wykorzystane budują wizerunek organizacji zatroskanej o dobro swoich klientów, lokalnych społeczności, pacjentów. W przypadku firm farmaceutycznych jest to szczególnie ważne. Pozawala na zdobycie istotnej przewagi konkurencyjnej i zdjęcie łatki organizacji żyjącej z tego, że ludzie chorują. Tym bardziej, że działają one na styku interesów własnych (zysk) oraz pacjenta (zdrowie).

Czasem zdarza się, że zorganizowana kampania staje się zarzewiem kryzysu wizerunkowego. Łatwo jest o podejrzenia, że stoi za nią wyłącznie chęć zysku. A to w naszej rzeczywistości niszczy nawet najlepszą kampanię.

Przykładem takiej akcji była prowadzona niedawno kampania społeczna „Stop pneumokokom”. Wzbudziła wiele kontrowersji, ponieważ była finansowana przez producenta jedynej dostępnej w Polsce szczepionki. Dodatkowo, niektóre ze spotów wzbudzały w odbiorcach lęk.

Działania CSR wymagają gruntownego przemyślenia i zaplanowania. Jest to właściwie zespół działań. Aby były skuteczne muszą być elementem strategii biznesowej. CSR nie jest modą a koniecznością. Musi być włączony w plany strategiczne i operacyjne firmy. Zwłaszcza, gdy działamy na styku różnych, czasem sprzecznych interesów. Czas dekoniunktury jest swego rodzaju testem, na ile dana organizacja rzeczywiście kieruje się zasadami społecznej odpowiedzialności.

Firmy farmaceutyczne mają tu szerokie pole do popisu. Od współpracy z organizacjami pacjenckimi, udzielanie finansowego wsparcia aż po kampanie edukacyjne i konferencje naukowe. Ale o tym napiszę innym razem...

 

Komentarze (4)
OPP w wizerunkowej walce o 1% podatku
 Oceń wpis
   

Organizacje pożytku publicznego prześcigają się w zachęcaniu podatników do podarowania 1% podatku. Niektóre nawet angażują specjalistów od reklamy i PR-u. Twórcy przekazów mają okazję wykazać się niezwykłą pomysłowością.  Niestety, o potrzebie komunikacji przypominają sobie dopiero, gdy już mamy składać deklaracje podatkowe.

Taka akcja wymaga opracowania długofalowej strategii komunikacyjnej. Liczba uprawnionych organizacji jest oszałamiająca: 4405 (stan na dzień 02.03.2009). „Konkurencja” więc jest duża. Tu nic nie można pozostawić przypadkowi. Zwłaszcza, że jest o co „walczyć”. Koniec roku podatkowego powinien być zwieńczeniem akcji komunikacyjnej, a nie jej początkiem. Jak zatem taką komunikację przeprowadzić i na czym ją oprzeć?

Fundamentalnym elementem każdej kampanii jest przekaz. Musi on być spójny z profilem działalności danej organizacji. Może też wprowadzać nowe elementy jej postrzegania. Nie powinien być zbyt – że tak to określę – „żebraczy”. Hasła typu „pomóż…”, „wspomóż…”, „podaruj…” są utarte i nie zwracają niczyjej uwagi. Jeżeli odbiorca spotyka codziennie kilka przekazów o podobnej treści, to wszystkie one zlewają mu się w jeden i nie jest w stanie zapamiętać konkretnej organizacji. Przekaz powinien przede wszystkim uzasadniać sens istnienia danej organizacji, odwoływać się do emocji odbiorcy oraz wskazywać na korzyści jakie osiągnie podatnik przepisując jej część swojego podatku. Korzyści te nie muszą bezpośrednio dotyczyć ofiarodawcy. Wystarczy, że dzięki temu poczuje więź z organizacją.

Program komunikacji obejmuje cały rok kalendarzowy. Powieszenie billboardów i umieszczenie informacji na stronie internetowej tuż przed rozliczeniem PIT-ów to stanowczo za mało. Kalendarz kampanii w przypadku OPP zaczyna się w maju i trwa do końca kwietnia następnego roku. Starania o 1% stanowią tylko część ogólnej kampanii, są testem tego, na ile udało się zbudować więź z otoczeniem. Komunikaty muszą mieć jasno określonego adresata. Nie mogą być adresowane „do ludzi dobrej woli”. To tak, jakby były skierowane w próżnię. Jasno dobrana grupa docelowa i dostosowany do niej przekaz jest podstawą każdej kampanii. Na przykład: wsparciem fundacji zajmującej się chorymi dziećmi będą zainteresowani przede wszystkim młodzi rodzice; zaś pomocą dla osób bezdomnych osoby dojrzałe, o ustabilizowanej sytuacji. I na tej podstawie, po określeniu profilu psycho-demograficznego, można budować skuteczną komunikację.

Najważniejsze jednak jest to, żeby zdać sprawozdanie z prowadzonej już działalności, z wykorzystania podarowanych funduszy. Warto się tym pochwalić. Ofiarodawców potraktować jak inwestorów: „Zainwestowaliście i my wasze pieniądze dobrze wykorzystaliśmy. W zamian otrzymujecie poczucie kształtowania naszego wspólnego otoczenia. My, jako organizacja, jesteśmy wykonawcami waszej woli”. Ofiarodawca nie może być traktowany wyłącznie jako źródło dofinansowania, ale jako partner, który aktywnie przyczynia się do realizowania (siłami fundacji) celów, które są mu bliskie.

Komentarze (0)




           
           

Najnowsze komentarze
2014-01-06 19:40
najlepszeprezenty.com.pl:
PR firm farmaceutycznych
:)
2013-11-21 19:26
artes liberales:
ZUS zmienia wizerunek
Panie Radosławie, spośród 6 kanałów, 3 to jedynie zapowiedzi. Nie musimy wierzyć w zapowiedzi,[...]
2012-05-22 00:46
mbiznes konto:
Firma społecznie odpowiedzialna
Niestety dzisiaj wiekszosc firm nie jest.